Patron

Patron

Kurierzy Sądeccy – patronem naszej szkoły

Kurierzy sądeccy byli żołnierzami podziemia należącymi do szerokiej grupy oporu zajmującej się w czasie II wojny światowej działalnością kuriersko-przerzutową. Utrzymywali oni przez granicę polsko-słowacką łączność między okupowaną Polską a Węgrami. Umożliwiali także łączność między pozostającym na emigracji polskim rządem gen. Sikorskiego, który zaczął tworzyć oddziały Wojska Polskiego we Francji i Wielkiej Brytanii a narodem walczącym z okupantem.

Wzdłuż południowej granicy Polski nie było ważniejszego ośrodka przerzutowego niż Nowy Sącz. Trasę na odcinku Piwniczna-Koszyce kurierzy pokonywali w ciągu 48 godzin. Przeprowadzali wojskowych, osoby cywilne, uciekinierów z żydowskich gett. Przenosili pocztę, pieniądze oraz sprzęt. Przerzutami zajmował się
ZWZ – Odcinek Poprad, którego głównym organizatorem był ppor. Klemens Gucwa „Góral”, sądeczanin, zawodowy wojskowy.

Służba kurierska przebiegała według z góry ułożonego harmo­nogramu. Wyznaczonego dnia i godziny, w ustalonym punkcie, kurier otrzymywał pocztę szyfrowaną w postaci mikrofilmów i innych utajnionych dokumentów, najczęściej w tak małej postaci, że kryły się w obsadce wiecznego pióra, tubce po paście do zębów, puderniczce, czy uchwycie walizki – no i ruszał w drogę. Najpierw pociągiem w stronę słowackiej granicy. Jeden czy dwa przystanki przed granicą wysiadał i znając teren, czekał na melinie do zmroku. Nocą przekraczał węgiersko – słowacką granicę, po czym koleją lub umówioną wcześniej taksówką docierał
w pobliże granicy polskiej, gdzie znów czekał nocy, pod której osłoną „przeskakiwał” granicę i lądował na ojczystej ziemi. Oczywiście, jeśli mu szczęście sprzyjało i nie „nadział” się na patrol słowacki lub Grenzschutzu, bo wtedy albo ginął w walce, albo pochłaniał go Oświęcim.

Na kurierskim szlaku wyrastały setki przeszkód i nieprzewidzianych zdarzeń,
z których cało wychodzili tylko ci, którzy dysponowali maksymalnym zasobem sił fizyczno – psychicznych, odpowiednią zaprawą, zimną krwią, sprytem i odwagą.

Kurierstwo, wbrew pozorom spokojnego pokonywania wyznaczonych
i zorganizowanych tras, było w rzeczywistości swoistym frontem, na którym nocami w obustronnych rejonach pogranicza huczały strzały i ginęli lub wpadali
w ręce wroga żołnierze łączności.

Sadeccy kurierzy byli wspaniałymi patriotami, którzy przepojeni miłością do Ojczyzny, bezinteresownie podejmowali trud żołnierskich obowiązków w okresie najstraszliwszej wojny XX wieku. Ponosili śmierć na szlaku lub w więziennych obozach po to, abyśmy mogli dziś żyć w wolnej, niepodległej Polsce.

Klemens Gucwa (1909 – 1941)

Absolwent szkoły dla podchorążych, którą ukończył w roku rozpoczęcia wojny. Walczył w kampanii wrześniowej. Boje zakończył pod Brześciem, gdzie został raniony w obydwie nogi. Został komendantem sądeckiego odcinka Wydziału Łączności z Zagranicą ZWZ. To on zorganizował zespół kurierów i uruchomił drogę przerzutową na Węgry. 18 Marca 1940 roku, podczas kolejnego kursu
w kierunku Budapesztu natknął się na patrol. Osłaniając ucieczkę kolegów, został ranny. Z powodu upływu krwi i zakażenia zmarł. Został pośmiertnie oznaczony orderem Virtuti Militari.

Jan Freisler (1914 – 1964)

Czołowy kurier i partyzant AK, pseudonim „Ksawery”, „Sądecki”, „Feliks Drapała”, „Skowron”. Aresztowany 1941 roku na Węgrzech uratował się udaną ucieczką. Po wojnie prześladowany przez UB, skazany na karę  śmierci, złagodzoną później na 15 lat więzienia. Pochowany na Powązkach. Kawaler Orderu Virtuti Militari.

Roman Stramka (1916 – 1965)

Kurier beskidzki, żołnierz AK kursujący na Węgry (69 razy przebył trasę Nowy Sącz – Budapeszt), w 1941 roku brawurowo uciekł z niemieckiego więzienia
w Nowym Sączu. Po wojnie prześladowany przez UB. Był sportowcem-narciarzem i motocyklistą, trenerem wielu dyscyplin sportowych, założycielem sekcji narciarskich. Jego imię nosi stadion Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego
w Nowym Sączu. Kawaler Orderu Virtuti Militari.

Bracia Władysław (1912 – 1944) i Kazimierz (1918 – 1944) Świerczkowie

Członkowie ruchu oporu na Sądecczyźnie, należeli do najaktywniejszych działaczy dyweryjno-wywiadowczej komórki  PPS-u, kierowanej przez Franciszka Krzyżaka. Prowadzili liczne akcje sabotażowe. Przerzucili za południowa granicę wiele osób narodowości żydowskiej. Zginęli 31 maja 1944 roku zaskoczeni w kunowskim lesie przez niemiecki patrol. Pochowani w Kunowie-Skałkach.

Leopold Kwiatkowski (1906 – 1968)

Kurier sądecki pod pseudonimem Tomek, Bela, Andrzej, Szostak, Cis, partyzant, żołnierz AK, instruktor szybowcowy. Odbył 102 kurierskie przeprawy. W 1944 walczył w oddziale AK. Tuż po wojnie przystąpił do odbudowy Szkoły Szybowcowej w Tęgoborzu. Przy jego udziale powstał także Aeroklub Podhalański. Kawaler Virtuti Militari.

Zbigniew Ryś (1914 – 1990)

Harcerz, sportowiec, student prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Był żołnierzem zawodowym, organizatorem Armii Krajowej na Sądecczyźnie. Wykonał słynnych 108 kurierskich rajdów na Węgry. Od 1944 roku kierował łącznością na kraj w Budapeszcie. Został kawalerem Virtuti Militari. Po wojnie pracował jako adwokat. Napisał pamiętnik, który w odcinkach był publikowany w tygodniku „Zielony Sztandar”.

Franciszek Krzyżak (1915 – 1986)

Sekretarz Powiatowego Komitetu Robotniczego PPS-WRN i Komendant GL dla powiatu Nowy Sącz, pseudonim. „Karol”, po koleżeńsku „Frantol”. Zorganizował sądecką drogę przerzutu Żydów – żydowski wariant kurierskiej trasy przez Kosarzyska i Litmanovą do Jarabiny.

Rudolf Lenc

Rudolf  Lenc  (1919-2005). Absolwent Szkoły Handlowej w Nowym Sączu. Działacz Ruchu Oporu. Kurier na linii Nowy Sącz – Budapeszt – Warszawa. Aresztowany przez gestapo w 1944 roku, wysłany do obozu koncentracyjnego Mauthausen – Gusen. Odznaczony między innymi Krzyżem Armii Krajowej.